Drugi zbiorczy tom Lucyfera wjechał z impetem i nie bierze jeńców! Zapraszamy do recenzji.
Już przy okazji recenzji pierwszego tomu pialiśmy z zachwytu. I co tu wiele mówić – podobnie jest z częścią drugą, która imponuje rozmiarowo. Uwaga, to blisko 700 stron historii z postacią uwielbianą przez miliony głównie za sprawą serialu na Netflix. W komiksie jest jednak naszym zdaniem znacznie lepiej.
Scenarzysta Jim Carrey stworzył postać nietuzinkową i niejednoznaczną. Z jednej strony nam imponuje swoim sprytem, pomysłowością i podejściem do wielu spraw, z drugiej strony – nigdy byśmy nie chcieli spotkać kogoś takiego na swojej drodze. Buntownik, egoista, cwaniak, oportunista – bohater tej serii komiksowej na stale zapisał się na kartach komiksowej historii i w drugim zbiorczym wydaniu Egmonta mamy do czynienia z kontynuacją znakomitych opowieści.
Zadziwia pomysłowość i umiejętne łączenie znanych motywów z niecodziennnymi pomysłami. Nawet poboczne historie potrafią przykuć uwagę czytelnika i mają wpływ na główną oś fabularną – nic nie dzieje się tutaj bez przyczyny.
Podobnie jest jeśli chodzi o warstwę ilustracyjną – rysunkim których autorami są Gross, Kelly i Ormston są brudne, naturalistyczne, wręcz „nieczyste”. Idealnie oddają klimat historii.
Lucyfer – tom 2 to obowiązkowa rzecz dla fanów poprzedniego tomu, fanów Sandmana, mrocznych i poważnych historii z metaforycznym zacięciem. Klasyka gatunku!
- Wydanie: 2021
- Seria/cykl: LUCYFER
- Scenarzysta: Mike Carrey
- Ilustrator: Peter Gross, Ryan Kelly, David Hahn, Dean Ormston, Ted Naifeh, Craig Hamilton
- Tłumacz: Paulina Braiter
- Typ oprawy: twarda
- Data premiery: 28.07.2021
Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarzy do recenzji.





















