Invincible – tom 8 recenzja

Invincible – tom 8 – recenzja komiksu

„Invincible – tom 8” to kontynuacja losów znanych nam bohaterów. Dostajemy tutaj wszystko to, co bardzo dobrze już znamy. Z jakim skutkiem? Czy to się da jeszcze w ogóle czytać?

Powiem z góry – fani trykociarzy dostaną tutaj wszystko to, za co kochają komiksy z superhero w roli głównej (nieważne, czy mówimy tutaj o fanbojach Marvela czy też DC). Robert Kirkman przyzwyczaił nas do tego, że doskonale wie, jakie reguły najlepiej się sprawdzają w historiach o gościach z supermocami. Co z tego, że to wszystko już było? Co z tego, że praktycznie otrzymujemy kolejną cegłę ze sztampowymi historiami? To się po prostu dobrze czyta!

Po wojnie z Viltrumianami oczywiście nic nie wraca do normy – dotychczasowi wrogowie stają ramię w ramię z głównymi bohaterami, by stawić czoła zupełnie nowemu zagrożeniu. Ileż razy już to widzieliśmy? Niby mamy dalej kolejne momeny akcji, walki, ale schodzi to wszystko na drugi plan, bo najważniejsze są… relacje między bohaterami.

I co tu wiele mówić – Kirkman doskonale wie, jak spowodować, byśmy przeczytali jeszcze jedna stronę. I kolejną. I następną… I nawet nie wiemy, kiedy te blisko 300 stron za nami. Duża w tym zasługa twistów i clifhangerów, które pojawiają się dość często, ale są na tyle chwytliwe, że ciężko się oderwać. Nie sądziłem, że w XXI wieku to jeszcze tak działa.

Ilustracje Ryana Ottleya i Cory’ego Walkera są poprawne – nie wyróżniają się ani na plus, ani na minus. I dobrze, bo w przypadku tej historii niepotrzebne są artystyczne wygibasy.

„Invincible – tom 8” to dobra rzecz, ale tylko dla fanów, którzy kupują całość od pierwszego tomu. Ni mniej, ni więcej.

  • Scenariusz: Robert Kirkman
  • Rysunki: Ryan Ottley, Cory Walker
  • Przekład: Agata Cieślak
  • Oprawa: twarda
  • Objętość: 296 stron
  • Format: 170×260
  • Cena: 99,99
  • ISBN: 978-83-281-9852-4
  • Język oryginału: angielski
  • Seria: Invincible
  • Kategoria: komiks amerykański
  • Tematyka: superbohaterowie

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Najlepsze komiksy - twórcy:

Sebastian Jakubowski

Fani filmów, seriali oraz komiksów. Popkulturę zjadają w olbrzymich ilościach. Wychowali się na komiksach wydawanych przez TM-Semic. Za dzieciaka uwielbiali Lobo. Kurde bele!

Zobacz wszystkie teksty