Szlachetna Wonder Woman, postapokalipsa i zmutowane potwory. Brzmi jak przepis na parodię historii jednej ze sztandarowych postaci DC, jednak nie w tym przypadku. Zapnijcie pasy!
„Wonder Woman: Martwa Ziemia” najbliżej porównać do komiksów, które publikowane były w latach 80. w kultowym czasopiśmie Heavy Metal. Superbohaterka budzi się w tajemniczym i mrocznym świecie przyszłości, gdzie ludzkość walczy o przetrwawnie, zaś na każdym kroku czychają tajemnicze zmutowane stwory. I od razu warto tu zaznaczyć, że kolejne kadry przepełnione są akcją i brutalnością, której za często nie spotyka się w historiach z Diana w roli głównej, ale to co napędza tę historię, to element obyczajowo-psychologiczny.
Wonder Woman musi się odnaleźć w zupełnie innej rzeczywistości, gdzie „człowiek człowiekowi wilkiem”, a dobroć nie popłaca. Szukanie własnej tożsamości w postapokaliptycznej rzeczywistości jest iście interesujące i co ważne – oprócz tego, że świetnie się to czyta, to jeszcze dodatkowo ogląda.
Scenariusz autorstwa Daniela Warrena Johnsona nie wybrzmiał by tak dosadnie, gdyby nie znakomite jego i Mike’a Spicera ilustracje. Czuć tutaj beznadzieje i klimat ilustracji rodem z lat 80. Już dawno żaden komiks pod kątem warstwy graficznej nie był tak charakterny.
„Wonder Woman: Martwa Ziemia” czyta się jak komiks nie o Wonder Woman. Znakomicie się w nim odnajdą nie tylko fani tej postaci, ale również czytelnicy, którzy raczej stronią od superbohaterów. Apelujemy – dajcie szansę „tej” Wonder Woman, bo całość jest doprawdy znakomita.
- Wydanie: 2021
- Seria/cykl: DC BLACK LABEL
- Scenarzysta: Daniel Warren Johnson
- Ilustrator: Daniel Warren Johnson, Mike Spicer
- Tłumacz: Jacek Żuławnik
- Typ oprawy: twarda
- Data premiery: 14.07.2021
Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarzy do recenzji.





















