„Senni łowcy” to poboczny album z serii „Sandman”. Jak prezentuje się ten komiks na tle całego kultowego cyklu? Zapraszamy do naszej recenzji.
Scenarzysta P. Craig Russel postanowił zaadaptować ilustrowaną powieść Neila Gaimana i Yoshitakiego Amano na wersję komiksową. I bez cienia wątpliwości – wyszło mu to niesamowicie. Duża w tym zasługa tego, że oprócz samego skryptu, twórca odpowiadał za ilustracje. Dzięki temu miał pod kontrolą cały zamysł i wizję twórczą.
Oczywiście – za pomysł fabularny odpowiada Neil Gaiman, którego posłowie znajdziemy na końcu tego albumu. Tym razem na tapete bierzemy klimaty japońskie – poznajemy historię o lisicy i mnichu. Całość to piękna historia o miłości i poświęceniu z drugim dnem, i jak to bywa w serii o Sandmanie – pełna twistów i zaskoczeń.
Jednak to wszystko nie byłoby warte uwagi, gdyby nie przepiękne ilustracje przywodzące na myśl tradycyjne malarstwo japońskie z zamierzłych czasów.
Te blisko 150 stron to uczta dla ducha – warto sobie zaparzyć pyszną zieloną herbatę, usadowić się wygodnie w fotelu i przenieść do magicznego świata za sprawą „Sennych Łowców”. Zdecydowanie warto celebrować każdą stronę tego albumu.
- Druk: 2023
- Seria/cykl: UNIWERSUM SANDMAN, SANDMAN
- Scenarzysta: Neil Gaiman, P. Craig Russell
- Ilustrator: P. Craig Russell
- Tłumacz: Paulina Braiter
- Typ oprawy: twarda
Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostepnienie egzemplarza do recenzji.





















