To już trzeci tom „Punishera” z serii Marvel Knights. Czego możemy spodziewać się po nowej części? Sprawdźcie w naszej recenzji!
Za scenariusz oraz ilustracje odpowiadają Garth Ennis i Steve Dillon. I co tu wiele mówić – w przypadku fabuły oraz warstwy wizualnej za wiele się nie zmienia. Jeśli podobały Wam się dwa poprzednie tomy, to zarówno i ten wciągniecie nosem praktycznie w jeden wieczór (mimo 400 stron).
Co powoduje, że całość się tak szybko i znakomicie czyta? Po pierwsze – czarny humor i brak jakichkolwiek hamulców ze strony Gartha Ennisa. Jeśli podoba Wam się chociażby serial/komiks „The Boys”, to podobny styl znajdziecie w tej serii o Punisherze. Cięte riposty, ostry jak brzytwa dowcip – to styl charakterystyczny dla tej serii.
Po drugie – świetne postacie drugoplanowe. Frank Castle nie byłby w tej serii zbytnio ciekawy, gdyby nie cała plejada arcyłotrów czy też randomowych bohaterów, którzy pojawiają się w tle. Wrzucenie ich do brutalnego świata Franka tworzy mieszankę wybuchową.
Po trzecie – w końcu mamy całą zgraję superbohaterów znanych z uniwersum Marvela, którzy jakimś cudem, pasują do tej ostrej i szalonej historii.
W kwesti graficznej praktycznie nic się nie zmieniło – styl Dillona albo się lubi, albo nienawidzi. W przypadku tej groteskowej historii pasuje jednak jak ulał i nadaje całości trochę „luzu”.
„Punisher. Tom 3” jest szalony, bezkompromisowy, brutalny, czyli taki, jaki powinien być Punisher. Dla fanów pozycja obowiązkowa!
- Druk: 2022
- Seria/cykl: MARVEL CLASSIC
- Scenarzysta: Garth Ennis
- Ilustrator: Tom Mandrake, Cam Kennedy, Steve Dillon, John McCrea
- Tłumacz: Marek Starosta
- Typ oprawy: twarda
Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarzy do recenzji.





















